Jaki marker na początek?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum paintball.info.pl Strona Główna -> POCZĄTKUJĄCY
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szary



Skąd: Warszawa
Staż (od roku): 2005

PostWysłany: Pią Sie 01 2014 10:58    Temat postu: Jaki marker na początek? Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Temat stary jak sam paintball.

Jaki marker kupić na początek? Czy ten marker jest dobry? Który MARKER jest najlepszy?
Chwila. Nie tak prędko.


NAJWAŻNIEJSZA JEST MASKA.

I wcale nie chodzi o ochronę twarzy - każda maska zapewnia dostateczną ochronę - inaczej nie zostałaby dopuszczona do użytku. Nie chodzi też o "termiczne" szybki, bardziej odporne na parowanie.

Chodzi o widoczność.

Każda maska, nawet najlepsza, ogranicza widoczność - zwłaszcza tzw. "widzenie obwodowe". Ja sam zaczynałem grać w taniej masce za niecałe 100 zł (V-Force Armor), bo nie było mnie stać na inną. Bardzo szybko jednak zmieniłem ją na porządną maskę z "górnej półki" (JT Proflex), w której gram do dziś.

Wydatek 200-400 zł na samą maskę może wydawać się kosmiczny (zwłaszcza kiedy brakuje nam kasy na nasz upragniony MARKER), ale warto. Każdy gracz z jakimkolwiek doświadczeniem powie wam to samo - najważniejsza jest maska. I to właśnie od maski należy zacząć kupowanie sprzętu. Maska to jedyny element wyposażenia, na którym absolutnie nie warto oszczędzać.

Porównanie popularnych masek (uwaga, bardzo dużo zdjęć) autorstwa Diomedesa z forum mcarterbrown:
http://www.mcarterbrown.com/forums/dead-zone/244917-mask-project-picture-aplenty-slow-connections-beware.html



BUTLA

Zanim przejdziemy do markerów, trzeba pamiętać, że marker sam nie strzela. Do działania potrzebuje butli ze sprężonym powietrzem - wydatek rzędu 200-600 zł, oraz loadera (zwanego też hopperem, albo potocznie - spłuczką) - kolejne 200-600 zł za elektryczny loader.



No i wreszcie - markery. Nie istnieje prosta odpowiedź na pytanie, który marker jest najlepszy. Jeżeli ktoś się uprze, zawsze można wskazać najnowszą zabawkę ze stajni DYE, albo Eclipse i mieć spokój, ale rzeczywistość nie jest taka prosta.


Dawna szkoła myślenia nakazywała wrzucić wszystkie markery do jednego worka - na początku były pompki i proste, mechaniczne półautomaty. Wyżej stały "profesjonalne", turniejowe półautomaty (autocockery i automagi), a później markery elektropneumatyczne. Stara szkoła nakazywała też na pierwszy marker wydać możliwie mało - żeby jak najmniej stracić, kiedy zdecydujemy się kupić "porządny sprzęt z prawdziwego zdarzenia".


Obecnie ewolucja markerów paintballowych przebiega wielotorowo, a nie, jak dawniej - jednotorowo.

Popularny zwłaszcza wśród początkujących jest mit o tym, że mając lepszy sprzęt możemy więcej - to bzdura. Tak naprawdę, jeśli nie gramy na turniejach, gdzie liczy się każdy gram i każdy szczegół, stary, poczciwy Tippmann 98 też wystarczy do gry - nawet przeciwko graczom z Geo3 i innymi markerami z górnej półki.


Wybierając pierwszy marker, poza oczywistym problemem budżetu, ważna decyzja, którą musimy podjąć, to jaki RODZAJ markera chcemy. Tutaj wybory są zasadniczo cztery:


1. mechaniczny półautomat (tzw semi auto) - takim sprzętem grają ci, którzy wypożyczają go na polu. Ciężki i miejscami toporny, ale prosty i niezawodny - nie bez powodu wg. danych szacunkowych, z około 500 milionów egzemplarzy broni na świecie, około 75 milionów to AK-47 i jego pochodne.

W tej kategorii znajdziemy takie klasyki jak Tippmann A5, BT, Autocockery i Automagi (które rządziły sceną turniejową w latach 90-tych).


2. Markery elektropneumatyczne. Od sprzętu "entry level" pokroju DP E1, SP Vibe, czy ION, przez "średnią półkę" - mini, axe, etek itd. aż po półkę najwyższą - ego, geo, DM - wyliczać można długo.
Mniejsze, lżejsze i bardziej komfortowe, niż mechaniczne. Także droższe w zakupie i, pośrednio, w użytkowaniu (wymagają baterii i zużycie kulek jest większe).


3. Pompki. Powrót do korzeni oraz czasów, kiedy przed każdym strzałem marker trzeba było ręcznie przeładować, a kulki kosztowały po 2 dolary za 10 sztuk. Gra pompką - czy to nowiutkim Empire Sniperem, czy starym Sterlingiem - jest bardzo satysfakcjonująca, ale też DUŻO BARDZIEJ WYMAGAJĄCA, niż wyjście na pole z najprostszym nawet półautomatem, czy tanim elektrykiem.


4. Mag-fed. Nowy trend w paintballu, wykorzystujący wymienne, pudełkowe magazynki mieszczące od 7 do 20 kulek. Od pistoletów pokroju Tippmanna TiPX, czy Tiberiusa T8, aż po "pełnowymiarowe" klamki MilSig i cuda pokroju SAR12:
.




Wybór jednej z czterech kategorii to przede wszystkim preferencja gracza. Nie ma "magicznego sposobu" na wygraną.
Może się wydawać, że elektryk z szybkostrzelnością 10 kulek na sekundę daje wielką przewagę, ale w praktyce gracz z TiPX'em i 7 kulkami w magazynku nie tylko nie stoi z góry na przegranej pozycji, ale posiada (w określonych sytuacjach) realną, możliwą do wykorzystania przewagę - vide MidnightAngelz (https://www.youtube.com/channel/UCNAwAYf2gO2ytANWOtPuK6Q).





Ograniczony budżet.

Zdaję sobie sprawę, że dla większości młodych, podekscytowanych graczy, wydatek 1000-1200 zł na start może przyprawić o zawrót głowy - wszak każdy by chciał, ale kiedy w "skarbonce" mamy tylko 600-700 zł do wydania, robi się ciasno.

Dlatego na początek, mając ograniczony budżet, należy bezwzględnie zrezygnować ze wszelkich dodatków. Nie tylko tych kosmetycznych, dzięki którym nasz marker będzie wyglądał jak "prawie prawdziwy kałach, czy m-16), ale także tych "taktycznych" jak kolba, mamba i butla na plecach (oczywiście w kamizelce) - zaoszczędzić w ten sposób można kilkaset złotych i przeznaczyć je na zakup sprzętu - lepszej maski, lżejszej butli, czy markera, zamiast na "łatanie dziur" powstałych w wyniku nieprzemyślanego zakupu.



Używany nie znaczy gorszy. W dziale ogłoszeń nietrudno znaleźć sprzęt w cenie o 30-40% niższej, niż sklepowa (czasem jeszcze lepiej). Nie będzie on co prawda "nowy i pachnący", ale zadbany może służyć bardzo długo - w mojej skromnej kolekcji markerów znajduje się PGP z 1984 roku (nie, to nie jest literówka - ten marker ma 30 lat i działa). Nie należy się bać przeglądania ogłoszeń. Podobnie jak w przypadku maski ważniejszej od markera - każdy doświadczony gracz powie, że chociaż kupno nowego, "prosto ze sklepu" ma swój urok, to używany sprzęt pozwoli za te same pieniądze kupić marker o wiele lepszy.

Dla porównania - nowy Tippmann A5 kosztuje 800 zł. Używany z dodatkami łatwo kupić za 500 zł. Za około 600 zł możemy dostać Invert Mini (nowy kosztuje dwa razy tyle) i tak dalej.
do góry
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum paintball.info.pl Strona Główna -> POCZĄTKUJĄCY Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group