Kulki wielokrotnego użytku
PSI Goro     4 lutego 2013
    sprzęt

REBALLE wszystko w temacie

Co to jest

Gumowe kulki paintballowe wielokrotnego użytku, tak najprościej można opisać ten produkt.

Reballe

Jest to polski patent który umożliwia intensywny trening przy minimalnych kosztach. Trening czyni mistrza, więc im częściej, im więcej, tym lepiej. Gumowe kulki świetnie to umożliwiają. Nie będę tu przeliczał jakie są zalety finansowe, napiszę tylko, że podczas 3 godzinnego treningu 10 osób wystrzeliwuje średnio 20 000 - 40 000 kulek. Największą zaletą tego produktu jest możliwość wielokrotnego użycia oraz trwałość. Największą wadą natomiast wysoka cena oraz to, że trzeba je po grze pozbierać.

Do czego służą
Tak jak już wcześniej napisałem służą głównie do treningu w szerokim tego słowa znaczeniu. Słyszałem opinie że nie powinno się grać na kulkach gumowych, gdyż powoduje to wiele konfliktów. Osobiście znam drużyny, które sparują między sobą używając właściwe takowych i świetnie się to sprawdza.

Jak przygotować sprzęt do gry gumowymi kulkami.
Magazynek który nie będzie często się blokował to Evolution czyli popularne jajko, rotor lub V-max. Świetnie również sprawdza się Empire Prophecy Z2, innych osobiście nie testowałem. Większość graczy jednak rekomenduje jajko jako bezproblemowe. Marker nie wymaga specjalnego przygotowania. Planet Eclipse zaleca stosowanie w niektórych swoich modelach markerów specjalnych akcesoriów, które otrzymujemy w zestawie.

Po użyciu gumowej amo musimy jednak wyczyścić swój sprzęt. Jeżeli gramy na hali, która nie jest często sprzątana, kulki nie są utrzymywane w czystości lub musimy zastosować talk czy inne smarowidło nasz sprzęt będzie zarąbany pyłem.

Przed grą należy ustawić marker na około 250 FPS- powodów zmniejszenia prędkości jest kilka: im większa od 250 FPS prędkość tym kuleczki są mniej celne. Kulka się nie rozbija, więc nie traci energii przy rozbiciu co powoduje większy ból i siniaki ale dla twardzieli to nie przeszkoda przecież trenujemy po to by siać spustoszenie w trakcie sezonu.

Na wtórnym rynku markerów często można przeczytać, iż zaletą oferowanego sprzętu jest to iż jego oczy nie widziały kulek wielokrotnego użytku. W mojej subiektywnej ocenie tego typu sformułowanie stworzyło mit który mówi że gra tym produktem niszczy sprzęt. Nie zgadzam się z tą opinią to nie kulki niszczą sprzęt, tylko piasek i syf który z brudnymi kulkami ładujemy do magazynka. Jeśli dba się o kulki, myje je po każdej grze- nic ze sprzętem się nie stanie. Jeżeli mamy mało kulek i musimy je w trakcie gry zbierać, to przedmuchanie dmuchawą w koszu pozbawia kulki większości zabrudzeń.

Które wybrać
Można znaleźć parę rodzajów tego typu kulek oferowanych przez różne firmy, w różnych cenach. Przetestowałem 3 rodzaje kulek i mogę powiedzieć, że te oryginalne są najlepsze. Chodzi tutaj o to, jak zachowują się w magazynku, markerze oraz po wylocie z lufy. Oryginalne "Reballe" charakteryzują się dużą gładkością. Choć są zbudowane z tworzywa przypominającego gumę, to po dociśnięciu np. do szyby można je przesuwać. Alternatywne produkty nie przechodzą tego testu. Ich tarcie jest znacznie większe, co powoduje, że zatrzymują się w większości magazynków lub blokują w markerach. Istotna cecha jaką jest gładkość ułatwia również ich czyszczenie. Oryginalnych Reballi nie trzeba smarować czy talkować, wystarczy je myć.
Zostając przy oryginalnych Reballach producent oferuje nam zakup produktu w opakowaniach po 500 oraz po 100sztuk.
Są też 3 rozróżnialne rodzaje.
-Żółte (model standardowy)
-Pomarańczowe (twardsze bardziej wytrzymałe)
-Fluorescencyjne (świecące w ciemnościach)

Reballe1

 Jak i gdzie grać
Gumowymi kulkami gra się na zamkniętych halach sportowych lub specjalnie do tego przygotowanych halach reballowych. Halę do gry należy wybierać pod kątem zbierania kulek- im mniej zakamarków gdzie nasze nie tanie kuleczki mogą wpaść- tym hala jest lepsza. Kolejnym kryterium powinna być wielkość hali. Wielkość powinna być optymalna do waszych potrzeb, które powinniście określić na podstawie planu treningowego. Jeżeli nie chcecie grać, a tylko trenować, hala nie musi być duża wystarczy by pomieściła kilka balonów. Należy jednak pamiętać, że z dużej powierzchni dłużej zbiera się kulki. Nawierzchnia hali również jest bardzo ważna, powinna umożliwiać robienie wślizgów. Znając jednak polskie realia wiem, że podstawowym kryterium wyboru będzie cena/h.

Więc wiemy już co to są kulki wielokrotnego użytku, jakie mamy kupić i jak przygotować sprzęt. Sposób ich wykorzystania pozostawiam waszej wyobraźni. Przyjmijmy, że jesteśmy już po grze. I co teraz? Mamy mnóstwo kulek na dużej powierzchni i musimy je pozbierać

Jak zbierać
Niezależnie od sposobu wybranego przez was do zbierania kulek, podstawą jest usunięcie z płyty boiska balonów i innych przeszkód. Bardzo skuteczna jest praca zespołowa, indywidualne zbieranie może doprowadzić do utraty nerwów i zdrowia, a na pewno zniechęci nas do kolejnego ich wystrzelenia. Aby uniknąć utraty zdrowia i chęci do kolejnych gier opiszę kilka sposobów zbierania kuleczek.

 

1. Zbieraczki domowej produkcji:
Zbudowane najczęściej z kantówek o profilu 4x4cm. Kantówkipołączone są ze sobą na stałe lub za pomocą zawiasów tak, by można było je składać.
Muszą tworzyć kształt litery U- im większa jest spodnia belka tym szybciej uda nam się zgromadzić rozsypane kulki w jednym miejscu. Na końcach bocznych belek wiążemy sznurek i ciągnąc nasze „U” za sobą gromadzimy kulki w jednym miejscu. Spodnią cześć zbieraczek można podbić punktowo filcem, co powoduje że nie porysujemy parkietu, nie będziemy zbierać piachu i będziemy mieli lepszy poślizg. Koszt wykonania około 30zł. Skuteczność tego patentu oceniam dość wysoko. Dodatkowym wyposażeniem musi być szufelka oraz pojemnik na kuleczki, ponieważ przy dużej ilości kulek trzeba wykonywać postoje i zbierać kulki szufelką do pojemnika.

Reballe2

2. Lina: Lina to sprzęt za pomocą którego można szybko zebrać kulki z dużej powierzchni. Tutaj praca zespołowa staje się nieoceniona. To chyba najlepszy i najszybszy sposób na zebranie kulek w trakcie gry, który nie niesie za sobą konieczności zbierania wszystkiego z parkietu.
Rozwijamy linę na całej szerokości sali, dwie osoby powoli ciągną za końce idąc po skrajnych częściach parkietu (prawy, lewy aut) pozostała część ekipy przenosi nad liną przeszkody. Na drugim krańcu hali wszyscy zbierają kulki do pojemników- szufelka jest świetnym rozwiązaniem. Przy wyborze liny należy kierować się jej elastycznością oraz ciężarem. Lina musi mocno przylegać do podłoża, wtedy zbieranie jest najskuteczniejsze. Jeżeli kupicie grubą, mało elastyczną linę, nie będzie ona spełniała waszych oczekiwań. Jeśli lina będzie zbyt lekka, również nie nada się do zbierania. Najlepsze są liny alpinistyczne o grubości ponad 2,5cm. Koszt uzależniony jest od długości-oczywiście długość musicie dostosować do hali na której będziecie grać.

Reballe3

3 Na kurę: Metoda ta polega na pojedynczym zbieraniu kuleczek z miejsc niedostępnych dla zbieraczek, lin czy kombajnów. Musimy wydziobać kulki spod drabinek, trybun czy innych niedostępnych miejsc.

Reballe5

 

4. Kombajn: Producent Reballi oferuje profesjonalne maszyny do zbierania z napędem ręcznym. Kulki są zbierane i gromadzone w koszu, co może znacznie przyśpieszyć zbieranie kulek. Osobiście nie miałem okazji przetestowanie takiego urządzenia. Produkowane są w 3 różnych rozmiarach 16”, 24” i 36” chodzi tutaj o szerokość urządzenia. Cena może odstraszać: Ammo Up Ball Collectors w najmniejszej wersji kosztuje ponad 2000 PLN, co przynajmniej mnie mocno odstrasza. Słyszałem kilka opinii o Ammo Up Ball Collectors i nie są one zbyt przychylnie. Skuteczność urządzenia uzależniona jest od powierzchni z jakiej zbierane są kuleczki. Docierające do mnie opinie od dość wąskiego grona odradzają zakup.

Odradzam stosowanie odkurzaczy przemysłowych, dmuchaw do liści itp. gdyż wraz z kulkami gromadzimy znaczne ilości piasku i brudu, co uniemożliwia ich ponowne wykorzystanie bez mycia. Nie jest też zbyt skuteczną i szybką metodą gromadzenia kulek w jednym miejscu.

Jak dbać o kuleczki?

Zaleca się mycie kulek po każdej grze. Ja uznaję to za obowiązek i nie wyobrażam sobie aby było inaczej. Kulki myjemy w ciepłej wodzie. Można myć na zasadzie przepłukiwania w sicie lub koszu. Ja polecam kąpiel w ciepłej wodzie z niewielką ilością proszku do prania, który powoduje większą gładkość kulek. Nalewamy do wanny dużą ilość wody, wsypujemy kulki i mieszając płuczemy. Kulki z wanny najlepiej wyjmować sitkiem do kosza w którym musimy przeprowadzić proces suszenia. Odradzam używanie wilgotnych lub mokrych kulek.

Jak już wszystko wiemy to do treningów podnosić poziom i grać, grać, grać! i trenować

Na koniec jeszcze iformacja iż stnieje możliwość regeneracji kulek u producenta, jest to procedura odnowienie powłoki wierzchniej reballa, ksozt takiej usługi to około 1/3 ceny kulek.

 

Mam nadzieję że ten artykuł przyda się Wam podczas przygody z kulkami wielkorotnego użytku....

 

 

Komentarze 15
Co do zbierania polecam zwykle zamiatarki i kosze siatkowe. Najpierw zbieramy a potem przedmuchojemy kule jezeli chcemy je ponownie uzyc. Koszt zamiatarki to okolo 300pln za lepszy model, tansze mozna kupic nawet za 100pln. Podpisuje sie pod opinia ze Reballe sa najlepsze :-)
4 lutego 2013 o 15:50
Co do zbierania to polecam jednak ammoup'a który kiepsko się sprawdza na parkiecie ale na sztucznej trawie idealnie. Do parkietu nieźle się sprawdza 3-5 metrowa listewka obita jakąś wykładziną. Do przechowywania najlepiej siatkowe kosze które ułatwiają czyszczenie, wystarczy przedmuchać dmuchawą.
4 lutego 2013 o 16:13
GNZ
Ammoup super sprawa, jeszcze dwie osoby które układają ci robaki w "ścieżkę" i rachu ciachu i wszystko wyzbierane :)..tylko szkoda że na parkiecie ten gadżet sie nie sprawdza i trzeba radzić sobie zbieraczkami domowej roboty oraz tradycyjnymi klęczkami z fatem w łapie:)
Ale takie dmuchanie robaków w koszu to nie jestem do końca przekonany czy to dobre wyjście..my zawsze robaki po treningu wrzucamy do wanny, dolewamy wody i troche mydła w płynie, a po całym zabiegu suszymy..praktycznie zero zacięć w rotorze i wszystko działa jak powinno, a robaki, które mają już grubo ponad rok wyglądają i działają jak prawie nowe..
Ale starym i zużytym reballom to już chyba nic nie pomoże i druga ręka zamiast zająć sie zasypywaniem spłuki z fata praktycznie cały czas jest w gotowości żeby bawić sie antijamem:)
4 lutego 2013 o 20:31 odpowiedź dla: SpireBorys
"...Halę do gry należy wybierać pod kontem zbierania..." weźcie te kąty zmieńcie ;)
4 lutego 2013 o 18:01
Czepiasz się. Przecież konta są po to, aby zbierać (kasę)! Poprawione.
4 lutego 2013 o 20:12 odpowiedź dla: pyokyo
Co do mycia reballi najlepsza jest nasza stara pralka Frania . 15 Litrów wody trochę jakiegoś płynu do mycia i z 2000-3000 reballi . 3 minuty i umyte .
4 lutego 2013 o 22:29
Mamy ok 50-60 k robaków czyli jest co zbierać i myć.
Sztuczna trawa na korcie tenisowym - zbieramy szczotami do zamiatania kortu tylko ze obracamy je szczotą do góry.
W 8 osób posprzątanie kortu(kule + balony) zajmuje nam 40min.
Po każdym treningu pierzemy je w pralce czysta wodą.
Elementem czyszczącym jest zwykły kawał szmaty wrzucony do pralki.
Z doświadczenia wiem ze lepiej sprząta się ze sztucznej trawy niż z powierzchni gładkiej(kulki są bardziej kontrolowane).
Mam pytanie : czy wielokrotne mycie nawet lekkim detergentem nie uszkadza kuli?
I jeszcze jedno - nie ma 2,5 cm lin alpinistycznych ; nie ma takiego Szerpy który chciał by to dźwigać a i słonie ważą mniej niż by wynosiła wytrzymałość tej liny przy locie dwójkowym :)
5 lutego 2013 o 10:16
To może ta lina nie jest alpinistyczna ::
ale musi miec podobne właściwści, chodzi tutaj o elastyczność :)
5 lutego 2013 o 14:51 odpowiedź dla: Nita
goro ja bym sie z nita nie spieral, udaje pajaka kapke dluzej niz ja :], to co ja ci dalem to lekko sciorana 10,5mm :]
5 lutego 2013 o 15:47 odpowiedź dla: Goro
szare mydlo zetrzec na wior, smialo 2-3 lyzki stolowe na pralke i bedzie ok.
5 lutego 2013 o 15:50 odpowiedź dla: Nita
I koniecznie prać w rzece !
5 lutego 2013 o 23:28 odpowiedź dla: dziurnik
Czyli tą pralkę wsadzamy do rzeki? a ja zawsze z nią stałem na brzegu.
6 lutego 2013 o 10:21 odpowiedź dla: BartekSz
Wchodzisz z nią do rzeki i odpalasz 230V - przy okazji trochę ryb na chatę przyniesiesz ; oczywiście jak będziesz w stanie wrócić :)
6 lutego 2013 o 11:23 odpowiedź dla: Aclio [HT]
Hehe to prawda Dziura :)Pozdrawiam
Z tego co pamiętam sprawdzała się taka gruba pleciona lina jaką stosuje się na salach gimnastycznych do wchodzenia po niej.
5 lutego 2013 o 16:22
cos takiego własnie miałem na myśli.
5 lutego 2013 o 17:44 odpowiedź dla: Nita
Podobne wiadomości
Reballe idą do armii ... U.S.Army